poniedziałek, 30 września 2013

Poniedziałkowa zagadka

Co to jest?
SKŁAD:
1. kwas cytrynowy
2. wodoroweglan sodu,
3.węglan magnezu,
4.fruktoza,
5.cyklaminian sodu,
6.aromat,
7.sacharynian sodu,
8.witamina B6,
9. ryboflawiny 5-fosforan sodowy.

Podpowiedź - suplement diety, po który wielu sięga dla poprawy swojego zdrowia i samopoczucia.

ad.1: E330 - jest czysto syntetyczną substancją, otrzymywaną głównie przez fermentację cukru za pomocą kultur kropidlaka Aspergillus niger. Kropidlak ten jest bardzo niebezpieczną dla zdrowia pleśnią, powodującą wiele poważnych chorób, kwasek zakłóca przewodnictwo elektrochemiczne w naszych komórkach mózgowych i zmienia w nich reakcje chemiczne. Dodając kwasek do potraw i napojów (również dla niemowląt i małych dzieci) ktoś sprytnie zmienia nas w bezmyślne baranki.

ad. 2: E500 - ponoc nieszkodliwy, jednak  zbyt duża ilość tej substancji może uszkodzić nerki jak również prowadzić do nadmiernego wydzielania soku żołądkowego.

ad.3: E 504 - nieszkodliwy. Wwypełniacz do farb i lakierów, odtrutka przeciw kwasom i metalom, proszek do zębów, środek zobojętniający kwas żołądkowy, w spinaczce pomaga przeciw ślizganiu się rąk,

ad.4: monocukier. Fruktoza jest znacznie wolniej przyswajana przez organizm, niż sacharoza i glukoza. Znaczne ilości fruktozy mogą powodować biegunkę i bóle żołądkowo - jelitowe. Powoduje też wyraźne podniesienie poziomu cholesterolu we krwi.

ad 5: E 952 - częste podawanie prowadzi do  nowotworu pęcherza, zmniejszonej płodności i zmian w komórkach. Jest sztuczną substancją słodzącą, 30 razy słodszą od sacharozy.

ad 6: producent nie podaje jaki,

ad 7: E 954, sacharyna -nie jest trawiona przez człowieka. Badania sacharyny z lat 60. i 70. wskazywały, że substancja ta może być karcynogenem.

ad 8: Potrzebna organizmowi, jednak nie należy przesadzać, gdyż objawem nadmiaru jest neuropatia objawiająca się dość silnym bólem całego ciała skutecznie utrudniającym prawidłowe funkcjonowanie organizmu.

ad 9: E106, naturalny barwnik - barwi na żółto.

17 komentarzy:

  1. Biorę. Nie ciągle, ale mam okresy w których przez jakiś czas łykam codziennie. To chyba magnez z witaminą B6. Mi akurat pomógł. Jak zaczęłam brać to po miesiącu moje problemy z sercem się skończyły. Za dużo ćwiczyłam i zrobiły mi się przez to niedobory (zwykłe jedzenie nie wystarczało żeby uzupełnić, wysiłek jednak sporo "wyciąga" z ciała). Przez braki zdarzały się bóle w klatce piersiowej. Zaczęłam brać magnez i po miesiącu bóle się skończyły. Nawet jak odstawiłam to już nie wróciły. Teraz jak czasem coś poczuję to od razu biorę magnez i jest dobrze. Co jakiś czas biorę też na wszelki wypadek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Banan dziennie zapewnia dostateczną ilość magnezu,by pozbyć si skurczów i sensacji. Oprócz tego jest jeszcze kasza gryczana i sporo innych produktów z kakałkiem włącznie.
      Bez wątpienia są osoby potrzebujące uzupełniania magnezu - ale dlaczego naprawiając jedno, są narażeni na trucie organizmu? Dla mnie to nie fair - oszustwo, bo kupując taki produkt wierzę, że robię coś dobrego dla siebie, podczas gdy, robię dobrze tylko producentowi.

      Usuń
  2. Na E-lkach teraz świat stoi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... ale ludzie nie wychodzą na tym dobrze...

      Usuń
  3. Znamienite instytucje,takie jak USDA czy American Academy of Pediatrics,przestrzegają przed spożywaniem napojów będących źródłem energii.Dotyczy to niemal wszystkich płynów-z wyjątkiem odtłuszczonego mleka."Got milk?"Nawet całkowite wykluczenie mleka z diety może być słuszną decyzją.Dorosły człowiek ,który przez całe dziesięciolecia sięga po ulubiony napój cieląt,może nie najlepiej na tym wypaść.W produktach pochodzenia mlecznego występuje hormon nazywany insulinopodobnym czynnikiem wzrostu-1,wiązany z rakiem prostaty(?) i innymi nowotworami złośliwymi.
    Niezbędne są dalsze badania,jednak do czasu ich przeprowadzenia nie należy nakazywać picia mleka.
    GMO.Zwolennicy genetycznego modyfikowania roślin uprawnych twierdzą,że to jedyna droga do wyżywienia przeludnionej i ocieplającej się Ziemi.Krytycy ostrzegają,że igramy z naturą na własną zgubę.Kto ma rację?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o tej szkodliwości mleka. Już wcześniej próbowano mnie do tego przekonać. Lubię mleko i nie zrezygnowałam z picia mleka pomimo tego straszenia. Nie bardzo wierzę, że mleko może szkodzić. Opinie są różne. Wielu uważa, że mleko jest zdrowe. Nawet jeśli naprawdę szkodzi to już tylko moje ryzyko.

      Usuń
    2. Amerykanie boją się każdej kalorii, bo mają chyba najwięcej otyłych ludzi na świecie.
      Słodkie mleko krowie właściwie powinno być pomijane przez dorosłych, bo z wiekiem zatracamy zdolność trawienia go. To na prawdę jest napój dla cieląt i dzieci. Zsiadłe mleko jest łatwiejsze do trawienia. Inne skutki trwają chyba ciągle w sferze badań?
      Podobno nie należ też dawać mleka osobom z osteoporozą, bo dodatkowo odwapnia.
      Człowiek do tej pory ma problemy z konkurowaniem z naturą - łatwo psuje. gorzej z ulepszaniem - nie potrafimy też przewidzieć ostatecznych skutków owego ulepszania...

      Usuń
  4. Ponoć, jeżeli się pije mleko nieprzerwanie od dzieciństwa, to w organizmie zachodzą inne procesy, niż kiedy zaczyna się podawać dorosłemu po latach przerwy, kiedy nie produkuje się już wszystkich potrzebnych enzymów trawiennych, dzięki którym przyswajamy składniki zawarte w mleku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest, podobnie jak z kotami. Spróbuj dać mleka dorosłemu kotu, który przez czas pewien mleka nie pił... Efekt będzie hmmm... wystrzałowy!

      Usuń
    2. Tak. Biegunka i może dojść do odwodnienia kotka. Są koty, które dobrze mleko tolerują, ale jak coś jest nie tak to lepiej dać spokój. Widywałam koty karmione mlekiem, które żyły długo, więc niekoniecznie musi być to dla każdego złe. Może tutaj jest właśnie odpowiedź. Że kot, który rósł pijąc mleko inaczej reaguje niż kot, który dostawał je tyko, kiedy był mały i miał długą przerwę od mleka. Bo jak nie to może chodzi o genetyczne predyspozycje i niektóre koty od urodzenia tak już mają, że im szkodzić nie będzie.

      Usuń
  5. Piję mleko od dzieciństwa to może rzeczywiście inaczej. Można się pogubić w tych badaniach i nie znaleźć jednoznacznej odpowiedzi. Tak jak z rybami. Z jednej strony krzyczą, że zdrowe i jeść dużo, a z drugiej strony krzyczą, że niezdrowe i szkodzą, bo są skażone rtęcią i nie tylko. I może obie strony mogą mieć trochę racji. Zdrowe z jednej strony i pomagające na jedno, a szkodliwe z drugiej, szczególnie przy dużych ilościach zjedzonych ryb.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie ryby byłyby zdrowe, gdyby nie ta rtęć...

      Usuń
    2. Tak, szczególnie tuńczyk jest zasyfiony kompletnie...

      Usuń
    3. Organizm dorosłego jakoś sobie radzi z taką ilością rtęci w rybie i może nawet czerpać korzyści z jej zjedzenia. Nie zawsze, bo problemy i u dorosłego mogą się pojawić. Dlatego myślę, że ryba raz na jakiś czas może być, ale regularne jedzenie dużej ilości ryb może spowodować niemiłe konsekwencje. Są też gatunki lepsze i gorsze. Gorzej jeśli chodzi o dzieci do 5 lat. Dzieci bardzo szybko się rozwijają i rtęć może na nie oddziaływać znacznie mocniej. Na czas szczepień, jakiś czas przed i po (zależnie od szczepionki) chyba lepiej ryby nie jeść. Nieszkodliwa ilość ze szczepionki może się zrobić szkodliwa, kiedy dołożymy jeszcze to co jest w rybach.

      Usuń
    4. Problemem jest też nietolerancja laktozy zawartej w mleku.Np.95% Chińczyków nie toleruje laktozy.
      Ja mleka sobie nie odmówię.Gospodarz przynosi prosto od krówki,2 litry co drugi dzień.
      Litr zostawiam na"kwaśne"a pozostałe potrafię duszkiem wypić.Uwielbiam kakao!
      Kawałek życia spędziłem w Pyrlandii,toteż wiem co to gzik,plyndza,ślepa ryba.

      Usuń