środa, 5 czerwca 2013

UFO w ogrodzie

W moim ogrodzie pojawili się obcy.
Nieproszeni, nieoczekiwani, niespodziewani.
I pojęcia nie mam skąd wzięły się takie grzybki tuż obok dyniek:
Wyglądają jak pieczarki, ale skąd mogłyby się tam znaleźć pieczarki?
Za to pod śliwką wyrosło takie żyjątko:
Tuż obok następna grupka:

a pojedynczy egzemplarz wygląda tak:
Wyglądają na śliskie, a przez kapelusze lekko prześwituje światło. Ktoś wie co to jest?
Mam dobrą wiadomość dla mnie - będą jednak poziomki!
Mimo, że obawiałam się iż deszcze zniechęcą pszczółki do pracy, pojawiły się pierwsze nieśmiałe zawiązki owoców:
Moje truskaweczki pięknie się zielenią i czekają na cieplejsze dni:
W takie chłody jedynie Tytus wydaje się być zadowolony, po znalezieniu ciepłego kącika do drzemki.
Najlepiej jednak się czuje na rękach "swojego ukochanego" Archanioła. Wygląda, jakby mu już nic więcej nie było potrzebne do szczęścia:
"7 niebo" Tytusa








9 komentarzy:

  1. To słodyczek pod każdym względem. I strasznie przez wszystkich "rozpaskudzony" :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co za grzybki ??
    Nie wiem czy jadalne :-)
    Tytusowi życzę jak najwięcej tego nieba :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, w tym problem - jadalne, czy nie...

      Usuń
  3. Usuwaj rozłogi poziomek.U mnie jeszcze nie ma zawiązków owoców,ale mieszkam na wysokości 650m npm,jest dłużej zimno.W moim ogrodzie rosną jesienią opieńki.Do Twoich grzybków jest podobnych wiele gatunków.To jest ozdoba ogrodu jeśli nie niszczą drzew owocowych.To nie są na pewno te odurzające:))U nas rosną na łąkach,widziałem już wiele razy jak młodzież zbierała.
    Sąsiada kot upatrzył sobie moją klatkę z ptakami.Muszę pilnować bo wysiadują jajka i strasznie się płoszą.Klatka stoi w altanie.Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Grzybki będą sobie rosły w spokoju, chyba, że je Regis nadepnie. Nie miałabym nic przeciwko jadalnym grzybkom. Tych ciekawych, naginających czasoprzestrzeń właściwie też bym mogła raz spróbować :-)
    Co się tam wysiaduje w altance?
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Agatko takie grzybki wyrosły też koło przedszkola mojej wnusi, pewnie w tym roku urodzaj na nie.Pozdrawiam serdeczności zostawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zeberki,przemiłe ptaszki.Najwięcej miałem 12,ale część podarowałem znajomym,a kilka dokończyło żywota ze starości.Podbieram im jajeczka z gniazd bo miałbym ich już za dużo.Takie ciągłe wysiadywanie jajeczek i opieka nad młodymi,też wyczerpuje te drobne ptaszki.Mam dość dużą klatkę,którą przywiozłem aż z Belgii.Wysoka 2 metry,toteż mają gdzie rozrabiać.Najgorzej zimą,bo muszę trzymać w mieszkaniu i potrafią porządnie naśmiecić.Ale lubię tą"latającą biżuterię"podglądać.Miałem kanarka,nauczyłem go pięknie śpiewać.Też stał sobie w altanie.Pod nieobecność domowników zniknął,tylko zostały plamki krwi-to sprawka kota.Kot jest cierpliwym zwierzęciem,jak sobie upatrzy ofiarę,to już nie odpuści.Ale jest na to rada-lekka ramka z siatką na otwór drzwiowy.
    Moja wnuczka lubi tego solistę:"Crazy Singing Bird-youtube"
    A ostatnio usłyszała jak sobie pogwizdywałem-"Już nigdy"-Sławy Przybylskiej,wnuczce bardzo spodobała się ta melodia.Już nigdy nie zagwiżdżę ładnej melodii!!!!:)))Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  7. rzeczywiście UFO :) a twoj kotek jest jak w niebie szczęśliwy, bo jego niebo na twoim ramieniu :)

    OdpowiedzUsuń