Niestety nie mam dość miejsca na jedno i drugie. Jako, że truskawkami cieszymy się dość krótko, a poziomki owocują całe lato, wybór padł na poziomki.
Jesienią nie byłam dość przewidująca i teraz, żeby jak najprędzej cieszyć się słodkimi owockami muszę kupić sadzonki.
Moja wizyta w najbliższym sklepie ogrodniczym przyprawiła mnie o opad szczęki i ból portfela.
Zakupy zostały wstrzymane, ponieważ jedna sadzonka poziomki kosztuje trzy złote.
Ale od czegóż jest internet - ratunek przed ruiną. Znalazłam przyzwoite sadzonki po półtora złotego za dwie sztuki. Nawet z opłatą za transport wydam mniej niż kupując w najbliższym sklepie...
Po ostatnich deszczach miałam nadzieję, że chociaż kilka dni obejdzie się bez podlewania ogrodu. Niestety, nic z tego, słoneczne dni, a do tego jeszcze wiejący dziś wiatr, wysuszają wszystko na wiór.
Cieszę się wschodzącą rzodkiewką i powoli kiełkującymi innymi wrzywkami.
Pomidorki codziennie hartują się na słoneczku. Tylko kwiatków jeszcze nie mam żadnych.
Ktoś wie jak długo kiełkuje kukurydza?
Aż przed monitorem zapachniało poziomkami... :-)))
OdpowiedzUsuńBardzo je lubię :-)
Jak napisałaś o zapachu poziomek, to aż i ślinka pociekła...
UsuńPyszne są poziomeczki! A tak ciężko kupić:(
OdpowiedzUsuńW domu rodzinnym mieliśmy pokaźną grządkę i wszystkie poziomki były TYLKO dla nas! mniam!!!
UsuńSadzonki poziomek i truskawek oddał bym Ci chętnie za darmo,bo wyrzucam na kompost.Kwiatami i krzewami obdarowałem wszystkich sąsiadów.Mam truskawki całoroczne.Niektóre rośliny mają ponad 20 lat i świetnie owocują,a w ub.roku zbierałem owoce jeszcze w listopadzie-jeszcze kwitły.Ja kukurydzę zawsze podkiełkuję na gazie lub papierze i jak jest ciepło to wschodzi bardzo szybko.Podobnie robię z fasolą,grochem i dyniowatymi.Przy okazji wiem jaką mają zdolność kiełkowania.Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńTo może to jakoś zorganizujemy ? Chętnie się jakoś odwdzięczę.
UsuńNie działa linkowanie do Ciebie, żeby się prywatnie skontaktować.
(LXXIV)DCCCLXXI-LXXXI-LXI)
UsuńTruskawki mi sarny zeżarły. Nie mam jak ogrodzić, nie mam siły na pielenie. Odpuściłam w tym roku... Ale rozumiem życzenie latorośli, rozumiem:-)))
OdpowiedzUsuńA.
Jednym słowem - dzika przyroda osacza Cię i wkracza śmiało w Twoje życie ;-)
UsuńU nas truskawki będą się czerwienić. Trochę dostaliśmy z ojcowskiej działki, a część, dzięki znanemu portalowi aukcyjnemu mamy zamiar nabyć po - jakże okazyjnej cenie - 1 zł za 1 sadzonkę, gdzie w sklepach okolicznych wołają za takową co najmniej 12 zł. Grabież w biały dzień!
OdpowiedzUsuńMoże na poziomki tez się skuszę? Ale chyba wtedy, kiedy zrobimy "leśny zakątek". Bo leśne poziomki smakują o niebo lepiej, niż działkowe, niestety. Miałam okazje popróbować i jednych, i drugich.
Trzymam kciuki, by krzaczki rozrastały się pięknie i dawały mnóstwo słodkich owoców :)
Pozdrawiam
tatsu